Dzisiaj przyjechałyśmy znowu do Warszawy i kontynuujemy turnus. Julia niestety od samego wejścia do ośrodka zaprezentowała swoje niezadowolenie, jednak już po 15 minutach ćwiczeń jej nastrój zmienił się o 180 stopni - zaczęła podśpiewywać, zaczepiać i dokazywać. Mam nadzieję, że ten przełom utrzyma się do końca tygodnia.
| Julia w sali doświadczania świata |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz