Julka

Julka i jej postępy w rehabilitacji.

czwartek, 7 listopada 2013

Chora :-(

Od 4 listopada miałyśmy być na turnusie w Zabajce. Niestety dzień przed wyjazdem, Julia dostała kataru i jednocześnie zaczęła być słyszalna zmiana w głosie. W poniedziałek zamiast na turnus pojechałyśmy do lekarza i niestety okazało się że to zapalenie górnych dróg oddechowych :-( Hubert też jest chory, siedzimy więc w domku i się leczymy.


czwartek, 24 października 2013

Jesień

Dawno nic nie pisałam i chyba czas to nadrobić na dobry początek fotki z naszego dzisiejszego spacerku. Julia coraz częściej chodzi samodzielnie, zdarzają jej się jeszcze zachwiania równowagi ale na szczęście potrafi podeprzeć się rączkami przy upadku.
Julia i Hubert
Julia z bratem Hubertem

Julia i Hubert
Julia i Hubert

Julia i Hubert




wtorek, 23 lipca 2013

Spacerek

Spacerek

Julia jest coraz bardziej odważna, często chodzi za rączkę jak i samodzielnie. Ostatnio miałyśmy okazję pospacerować w Adamowie Starym, gdzie Julia zaprezentowała nam swoje umiejętności.





niedziela, 30 czerwca 2013

Taki sobie tydzień ...

Ostatni tydzień miałyśmy dosyć intensywny.

W poniedziałek rano Julia miała pobranie krwi na morfologię, kreatyninę i glistę ludzką. Po pobraniu pojechałyśmy na konie a potem jeszcze do przedszkola.



We wtorek miałyśmy zajęcia wczesnego wspomagania rozwoju, podczas których zadzwoniła do mnie pani doktor z informacją, że badania krwi nie wyszły najlepiej i biorąc pod uwagę że w piątek Julka ma mieć rezonans to trzeba je powtórzyć. Po południu miałyśmy wizytę u bardzo sympatycznej pani psycholog, która po zapoznaniu się z historią Julci podpowiedziała mi co mam robić aby dostarczając jej odpowiednią ilość bodźców jednocześnie likwidować jej nadpobudliwość i wyciszać ją. Po powrocie do domu Jula miała jeszcze zajęcia ruchowe z rehabilitantką.

W środę rano znów pojechałyśmy na pobranie krwi, tym razem do szpitala na Spornej. Julia była bardzo dzielna i nawet nie zapłakała. Po badaniach pojechałyśmy do przedszkola i zdążyłyśmy nawet na śniadanie. Po południu pojechałyśmy na badanie biorezonansem. Julia jest na lekach przeciw alergicznych więc nie mogłyśmy sprawdzić alergii ale sprawdziłyśmy robaki i grzyby. Z badania wyszło że Julcia reaguje silnie na glistę i jeden rodzaj grzybów. Dostałyśmy kontakt do pani doktor, która specjalizuje się w leczeniu takich przypadków i umówiłyśmy się na 2 lipca.



W czwartek mój synek Hubert miał 6 urodziny, zawiozłam Julcie do przedszkola i pojechałam po wyniki badań a potem na zakupy aby przygotować się do zabawy urodzinowej, która zaplanowana była na sobotę rano w centrum zabawy Twister. Po zakupach pojechałam do pani doktor ale tym razem okazało się, że wyniki są dobre (poprzednie musiały być błędne). Odebrałam też wyniki na glistę z krwi i też były dobre tzn. robal nie został wykryty. Z jednej strony cieszę się z tego a z drugiej mam wątpliwości dlaczego w krwi i kale glista nie wychodzi a w biorezonansie wyszła? No cóż we wtorek może coś się wyjaśni po wizycie u nowej pani doktor. Po południu Julia miała jeszcze zajęcia ruchowe.

W piątek pojechałam z Julią i ciocią do Warszawy. Do Instytucie Matki i Dziecka dojechałyśmy o 8.40 a badanie miałyśmy umówione na 9 czyli poszło nam całkiem dobrze. Niestety okazało się, że badanie się opóźniło i musiałyśmy czekać do 10.20. Julia oczywiście musiała być na czczo więc zaczęła się już trochę denerwować. Rezonans trwał około 30 minut, wszystko przebiegło bez powikłań, Julia szybko się wybudziła i czuła się dobrze. W Łodzi byłyśmy o 13.30 i dopiero wtedy dostała jedzonko. Dzielna dziewczyna!
W tym samym czasie Hubert był na wycieczce z przedszkola - na Poligonie. Wrócił zachwycony, to była dla niego najlepsza wycieczka.

W sobotę odbyła się impreza urodzinowa Huberta, przyszło 5 dzieci z przedszkola i 4 dzieci znajomych oraz prawie cała rodzinka :-) Dzieciaki cały czas szalały z krótką przerwą na torta, który był obowiązkowo z motywem z gwiezdnych wojen. Tylko Julcia nie czuła się dobrze w tym całym zamieszaniu, nie umiała poradzić sobie z tymi wszystkimi bodźcami i spędziła cała imprezę na rękach babć, cioć, mamy i taty. Po powrocie do domu było widać jak momentalnie się uspakaja i odpręża.

Bardzo dziękujemy wszystkim uczestnikom tej szalonej zabawy, dzięki Wam spełniło się marzenie Huberta o dużej imprezie urodzinowej :-) 
Wieczorem pojechaliśmy na grilla do "sąsiadów" ;-) gdzie Julia nie miała już problemu z emocjami a Hubi wyskakał się na trampolinie z Marysią i Olą.

I nareszcie nadeszła niedziela, dzień odpoczynku ;-) Julcia obudziła się w świetnym nastroju i tak minął jej cały dzień. Coraz częściej chodzi samodzielnie np. z pokoju do pokoju, zaczyna też zmieniać kierunek i zatrzymywać się w miejscu nie siadając od razu na pupie. Niestety Hubert zaczął kasłać więc jutro czeka nas wizyta u lekarza.

Jutro dzwonię po wyniki rezonansu - trzymajcie kciuki.









Zoo Safari Borysew

W czwartek 20 czerwca odbyła się wycieczka do Ogrodu Zoologicznego Zoo Safari Borysew zorganizowana przez Przedszkole Kolorowy Świat. Muszę przyznać, że faktycznie mieliśmy prawdziwe safari ponieważ oprócz dzikich zwierząt mieliśmy też iście afrykańską pogodę ;-)







piątek, 14 czerwca 2013

Zabajka

Dobiega koniec turnusu, w poniedziałek wracamy do domu. Julcia była bardzo dzielna ani razu nie płakała i wszyscy ją bardzo chwalili. Krótka przerwa między turnusami dobrze jej zrobiła. Zaczyna też coraz lepiej chodzić za jedną rączkę.



















poniedziałek, 10 czerwca 2013

niedziela, 9 czerwca 2013

niedzielne leniuchowanie

Niedziela minęła nam leniwie. Julia miała tylko terapie zajęciową i logopedię. Resztę dnia spędziłyśmy na spacerach i zabawie.

Zabawy w chuście

Relaks 

Terapia zajęciowa - motyl na lustrze

Piaskownica

czwartek, 6 czerwca 2013

Teatrzyk

Dzisiaj po dniu ciężkich ćwiczeń do Zabajki przyjechał teatrzyk. Dzieciaki miały dużo zabawy i śmiechu. Pogoda nam dopisuje więc byłyśmy na spacerze wkoło jeziora. Wózek spisuje się rewelacyjnie, nie straszne mu żadne piaski ;-) Julia po raz pierwszy nie płacze na turnusie, jest wesoła i zaczepna. Najbardziej lubi hipoterapię i złości się gdy jest koniec zajęć.