W związku z tym, że wyjeżdżamy jeden dzień wcześniej z turnusu, to musimy odrobić zajęcia z ostatniego dnia. We wtorek Julka miała podwójną hipoterapię i kinezyterapie a do tego jeszcze muzykoterapie a mimo to miała wspaniały nastrój.
Wczoraj natomiast była po raz pierwszy na tym turnusie w pająku. Oczywiście przy upinaniu musiała popłakać ale na szczęście później spodobało jej się to ćwiczenie a najbardziej jego koniec który można zobaczyć na poniższym filmiku ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz